Mam’sika

Pierwszy raz na scenie zobaczyłam ją rok temu. Na jednej ze scen paryskiej dzielnicy Złotej Kropli, Goutte d’Or.  Bose stopy, kolorowa i lekka sukienka. Fryzura afro i głos o niesamowitej skali. Jej elektryzująca gestykulacja przykuwa spojrzenie, jej głos raz kołysze, raz niepokoi. O czym Sika śpiewa? Jej dźwięcznego języka (czy to afrykański dialekt, czy [...]

Zola na Archipelagu

„(…) Paryż, który zniknął wtedy definitywnie, był miastem-labiryntem krętych, średniowiecznych uliczek, gęsto obstawionych rozpadającymi się budynkami, z których znakomita większość była pozbawiona dostępu do kanalizacji i bieżącej wody. Warunki higieniczne i sanitarne urągały ludzkiej godności. Ulicami płynęły strumienie ścieków, błota i odpadków. Masywne, wielopiętrowe gmachy kamienic nie dawały szans najmniejszym promieniom słońca. Obecność parków, drzew [...]

o pechu i szczęściu

Niebo jest koloru paryskich dachów. Gęste, lipcowe chmury na trochę osłoniły miasto od słońca. W zupełnej ciszy wieczornego mieszkania słucham tykania zegara. Dźwięki miasta dochodzą z daleka, wieczne klaksony na Placu Clichy, czasem przejeżdża jakaś karetka, innym razem głośny warkot skutera rozdziera ciszę. Odwracam już ostatnią stronę książki, karminowa okładka fascynuje mój wzrok. Tik [...]