Jak zdobywałam Bastylię

źródło: wikipedia

Książka poszła w kąt, jak tylko zagadnął do mnie Rudzielec, swoim roześmianym głosem. Wokół nas było już wiele ludzi, a przecież stawiłam się tu punktualnie o piątej, tak jak sobie wyznaczyłam, z dwugodzinnym wyprzedzeniem. Niewielkie pomieszczenie było zalane słońcem, bo to dzień był piękny, wiosenny i nic jeszcze nie zapowiadało tego lodowatego wiatru, [...]