Dom słońca

W Krakowie moi znajomi spalili już Marzannę. Niestety nie udało się jej podobno utopić, złowieszczo uchywciła się jakiejś wysepki na Rudawie i pewnie dlatego znowu spadł śnieg. Tymczasem wiosna w Paryżu zainstalowała się na dobre, przynosząc temperaturę oscylującą około siedemnastu stopni i wreszcie ogrzewając całą moją zmarzliwość.

Na jej cześć, w weekend, oficjalnie zakończyłam [...]