Kości miasta

Zawsze kiedy patrzę na zdjęcia Paryża wykonane z dużej wysokości, nie potrafię nie myśleć o „kościach” komputerowych i układach scalonych. Kiedy oglądam ten krótki filmik myślę o mieście jak z pudełek zapałek, mieście miniaturce, idealnym dla moich lalek, moich małych marzeń, drobnych smutków, nieznacznych sukcesów…

Dzisiejszy wpis także w miniaturze, ale jakie [...]

Kącik złamanych serc

To był piękny ranek. Jeden z tych nielicznych prawdziwie letnich dni w tym roku. To nie ma nic do rzeczy, ale pamiętam w co byłam ubrana – niebieską sukienkę, zapinaną na guziczki. Pamiętam, że stałam nad kanałem l’Ourcq, zielonkawa woda łagodnie falowała, słońce grzało mi ramiona i czułam, że zaczyna się w moim życiu [...]

Julia Hartwig i najsłynniejszy paryski kloszard

John Crosley

Z kwietniowego Bluszcza, wywiad z Julią Hartwig:„Paryskie metro to fantastyczne miejsce do obserwacji. Zawsze mnie fascynowało. Czeka się na pociąg na peronie, pojawia się jakiś muzyk lub albo ciekawa para głośno rozprawiająca. Zrozumiałam, na czym polega potrzeba dzielenia się społecznego. Pamiętam rozmowę dwóch starszych kloszardów o filozofii. Mieli butelkę wina i rozprawiali, [...]

Nowa młodość św. Anny Samotrzeć

La pittura e cosa mentale, „malarstwo to rzecz umysłu” – powiedział Leonardo da Vinci. To właśnie w epoce Quattrocento, malarz ze zwykłego rzemieślnika o poplamionych farbą palcach przeistoczył się w Twórcę, którego dzieło i jego doniosłość zaczyna się właśnie w umyśle. O tych słowach mistrza nie można nie myśleć, zwiedzając otwartą 29 marca wystawę [...]

Montrm-ART

Montmartre, to nie tylko tłumy turystów, drogie restauracje, zatrzęsienienie sklepików z pamiątkami made in China… Artystyczny duch mimo horrendalnych czynszów i nieźle sobie poczynającej komercji, nie zginął. Bateau Lavoir wprawdzie spłonęło w latach 70-tych, a co do malarzy na „Placyku” czyli Placu du Tertre i ich talentu, nie chciałabym się wypowiadać. To co na [...]

Paryż. Stopklatka.

©Alfred Eisenstaedt Gdy jeszcze mieszkałam w Krakowie (po roku od wyprowadzki wciąż czas przeszły w tym zdaniu mnie zaskakuje), pamiętam, że lubiłam obserować wieczorny ruch w mieście. Wszystko wydawało mi się zdążać w odpowiednim kierunku. Na przystankach stały grupki zmęczonych ludzi, jak stosik listów czekających na poukładanie. W wieczornym sprzątaniu najważniejsze były tramwaje. Podjeżdżały, brały [...]

Sztuka w Paryżu: wiosna 2012

Parę dni temu zerknęłam w statystyki, a ściślej rzecz ujmując, w rubrykę analizującą pytania, po sznurku których internauci trafiają na moją skromną stronę. I nie, nie bójcie się, to nie będzie wpis ironizujący na temat poszukiwań zagubionych dusz w googlach (po serii artykułów na blogach obśmiewających takowe, bardzo uważam, co wpisuję w wyszukiwarkę). Zafrapował mnie [...]

Rozterki byłego blogowicza* albo Deszcz w Paryżu

© Chirstophe Jacrot

Ostatnio tak się zastanawiam – tak, zapnijcie pasy, będzie baardzo filozoficznie – jak to jest z tym pisaniem bloga… Bo wyobraźcie sobie, napiszę na przykład notkę o Azji, dostaję zaraz mejla – „Nie, wiesz, te azjatyckie klimaty to nie dla mnie, napisz coś o Paryżu”. Myślę sobie, czemu nie i wstawiam, dajmy [...]

Notatki bardzo kulturalne czyli styczeń w Paryżu

Wreszcie ostatnio wzbogaciłam się w trochę wolnego czasu. Nie w jakieś szalone ilości, ale na tyle, żeby otworzyć szufladkę z napisem „wolne wieczory i weekendy”. Więc wyszłam w miasto, by poczuć jego puls, posnuć się trochę bez celu, bez zegarka w ręce, pogapić na ludzi. Zobaczyłam leniwych Paryżan nad rozświetloną słońcem Sekwaną, czekających grzecznie [...]

Notka niesponsorowana w formie przerywnika

garance dorée Co zrobić kiedy drżę z niecierpliwości, żeby dla Was (i dla siebie, o nieśmiertelny egoizmie!) pisać, fotografować i zamieszczać tu, żeby chichotać czytając Wasze komentarze, odpowiadając uśmiechając się szeroko do siebie samej, jak również żeby pisać komentarze na Waszych blogach (jeśli dotyczy), lub choćby czytać notki uważnie, a nie tylko przeglądać…

[...]