Poszła baba do doktora czyli z wizytą u homeopaty

Paryż wreszcie rozletniony, rozebrany, pieszczony słońcem. Jakby nie było całej tej zepsutej jesieni, ponurego początku lata, jakby paryskie niebo mogło mieć tylko lazurowy kolor. Spaceruję sobie bulwarem Pasteura, pod cienkimi podeszwami sandałków, czuję gorący chodnik. Nie szukam nawet cienia.

Skręcam to w jedną, to w drugą uliczkę, które wyglądają, jakby nie było [...]

Julia Hartwig i najsłynniejszy paryski kloszard

John Crosley

Z kwietniowego Bluszcza, wywiad z Julią Hartwig:„Paryskie metro to fantastyczne miejsce do obserwacji. Zawsze mnie fascynowało. Czeka się na pociąg na peronie, pojawia się jakiś muzyk lub albo ciekawa para głośno rozprawiająca. Zrozumiałam, na czym polega potrzeba dzielenia się społecznego. Pamiętam rozmowę dwóch starszych kloszardów o filozofii. Mieli butelkę wina i rozprawiali, [...]

Paryż. Stopklatka.

©Alfred Eisenstaedt Gdy jeszcze mieszkałam w Krakowie (po roku od wyprowadzki wciąż czas przeszły w tym zdaniu mnie zaskakuje), pamiętam, że lubiłam obserować wieczorny ruch w mieście. Wszystko wydawało mi się zdążać w odpowiednim kierunku. Na przystankach stały grupki zmęczonych ludzi, jak stosik listów czekających na poukładanie. W wieczornym sprzątaniu najważniejsze były tramwaje. Podjeżdżały, brały [...]

Dla tych, co na ulicy

© Michel Beerens

Początkowo chciałam „zawiesić’ na blogu cokolwiek, byleby tylko zmieść już atmosferę bombek, gwiazdek i „jezusków”. Ale jak tylko zobaczyłam nowe dzieło parsykiego „streetartysty” Michaëla Berrensa, postanowiłam w pewien, może paradoksalny, sposób przedłużyć tę świąteczną atmosferę. Dla niefrancuskojęzycznych Czytelników wyjaśniam: grafitti zdobi inskrypcja „Wesołych Świąt dla wszystkich tych, którzy śpią na ulicy”.

[...]

Bójka w (miasteczku) P.

Montmartre,  grafitti w Pasażu Abesses Opisywać bójkę, szarpaninę? Nie sądziłam, że będę kiedykolwiek miała na to ochotę… A jednak w tamten poranek wydarzyło się coś, co nie daje mi spokoju, co stanowczo domaga się wyjścia na papier.

Zdarzyło się to nie w samo południe, i nie na nieparyskim bruku. Wprost przeciwnie, były to raczej [...]

Siądź, a odpocznij sobie?

Père Lachaise, Paryż (a właściwie: Père – la chaise) Tak, tak. Będzie wpis okolicznościowy!

Dostałam maila od Przyjaciela (czy mogę?)  „Staram się nie widzieć tego pozerstwa nad grobami, przeglądu najnowszych mód, braku skupienia, przepychu grobowców. Można wierzyć w zycie wieczne, lecz niekonieczne jest chyba do tego palenie „ogniska” na grobach. Im większa chryzantema, im [...]

Ogonek rodaków

W jednej z najbardziej eleganckich dzielnic Paryża,  na rue Jean Goujon 31, w tę niedzielę stał samochód trochę z innej bajki. Pomiędzy szykownymi kamienicami, złoceniami i arabeskami kutych poręczy balkonowych– ten dostawczy samochód, obklejony napisami: polska prasa i kiełbasa, wyglądał dość kuriozalnie.  Obok, przed drzwiami Instytutu Polskiego ustawił się długi ogonek, taki prawie, jak mgliście [...]

Paryskie przypadki: w Ogrodzie Luksemburskim

I stało się. Drzewa rudzieją i żółkną, temperatury spadają, coraz więcej paryżanek zamienia sandały na botki. Wszystko mi mówi, jak w piosence prawie, że jesień właściwie już się zaczęła. I nic mnie tak bardzo nie cieszy. Już podnoszę kasztany, już w myślach wybieram nowy szal, już zastanawiam się, czy i w tym roku spadnie [...]

Siła przekon(yw)ania

Szanowni państwo – zaczął grzecznie. Parę osób podniosło głowy, znad czytanych książek. Inni przesunęli wzrokiem po jego zniszczonej twarzy, ciemnych rękach o brudnych paznokciach, nigdy niepranym t-shircie. Reszta nie zareagowała, nie licząc kilku westchnień.

Nie mam pracy. Nie mam jedzenia. – recytował jak wyuczoną lekcję.

Wagonik metra zarzucił na zakręcie. Elegancka dziewczyna pchnięta siłą [...]

Na ulicy

To było piękne, słoneczne popołudnie. Szłam jak codzień ulicą Lepic, na mój południowy spacer, lub może na zakupy, nie pamiętam. Na pewno kojarzycie ulicę Lepic, nawet jeśli nazwa Wam nic nie mówi. Uliczka ta pełna gwaru o każdej porze dnia i nocy, odchodzi od Bulwaru Clichy, z miejsca zwanego Blanche, tam gdzie turyści niezmordowanie [...]