Lot Kraków – Paryż, nr…

Dom. Od przeprowadzki z Krakowa do Paryża minęły prawie dwa miesiące. Była środa. Przez otwarte samolotowe drzwi wpłynęło powietrze dosyć mroźne. Ale zaraz potem wypadliśmy po stromych schodkach wprost w marcową słoneczność. I nagle zobaczyłam, że trawa w moim kraju jest po zimie zżółknięta, przykurczona. Zapomniałam już.

Opromieniony Kraków wydał mi się taki pusty. Pojechałam [...]

Na kredyt

©willy ronis

Szarości kryły ziemię. Nie na tyle jednak, żeby przykryć brzydotę śląskich miasteczek, a potem małopolskich wiosek. Zmieniając mechanicznie biegi, mojego towarzysza po prawej słuchałam jak natrętnego bzyczenia. Krajobraz mało już śnieżny i wymęczony tą zimą, uciekał mi spod kół, ja chowałam się w najciemniejsze miejsce w mojej głowie.

Kiedyś stresowałam się przed [...]

Biało

Na całej połaci śnieg… Nie, nawet nie chce mi się niczego nucić. Okutana w te wszystkie warstwy, przechodzę ostrożnie przez Błonia. Jest późne popołudnie, temperatura mocno minusowa. Próbuję nie zboczyć ze ścieżki, nie wpaść w zaspę, nie poślizgnąć się. Drobny, zmrożony śnieg zacina prosto w twarz, kłuje złośliwie policzki. Wiatr wznosi biały puch, zasypując i [...]

Afryka w AfryKamerze

Kiedy „ojciec redaktor” portalu filmaster.pl zaproponował mi, bym w filmasterskim imieniu wzięła udział w krakowskim wydaniu Afrykamer, podskoczyłam z radości. Przede wszystkim nigdy wcześniej nie słyszałam o festiwalu, bardzo się więc ucieszyłam, że takie wydarzenie w Polsce się odbywa i to na taką skalę. Choć nie jestem znawcą Afryki, jest mi ona w jakiś [...]

Jesień

© czara

Pustawy tramwaj toczy się powoli, ale hałaśliwie, jakby wzywał krakowskie ulice na świadków, oto jestem, jadę! Nieliczni pasażerowie solidarnie drżą razem z nim. Wiatr szarpie drzewami, które wypiękniały już na jesień.  

Jesień. Gdyby tak i człowiek mógł na swoją jesień życia wypięknieć. Przed powolnym odejściem zabłysnąć jeszcze, pokazać się w całej krasie. [...]

Nie tylko na Brackiej – cz.!!

Kraków, godzina 11.10, Bunkier Sztuki

W osłoniętym przed deszczem i chłodem kawiarnianym ogródku Bunkra panuje już zwykły gwar. Na drewnianej podłodze dywany, na stołach szydełkowe serwetki. Dym papierosowy zagęszcza się z każdą chwilą. Otwieram mój komputer i próbuję pracowicie stukać w klawiaturę. Coś jednak mi nie pozwala. Może to ta para turystów, dwóch mężczyzn w [...]

Nie tylko na Brackiej… cz.!

Kraków, godzina 17.00 O tej porze najczęściej wychodziłam kiedyś z biura. Na ulicach frenetyczny, choć wcale nie szybki ruch samochodów, na chodnikach tłok. Laptop ciążył mi w torebce, ale to przecież godzina kobiet, godzina kobiet z ciężkimi siatami. Z szarymi twarzami, krótkimi włosami farbowanymi na rudo lub blond wracają o tej porze do domów, cierpliwie [...]

krakowski deszcz

Weszłam do samolotu o świcie, jako ostatnia, pięć minut przed odlotem, przeklinając siarczyście na lotnisko Charlesa de Gaulle’a, quelle bande de… Nie chodzi już o fatalną organizację, ale o dżem. Pomarańczowy. Z pomarańczy z departamentu la Drôme. Ręcznie smażony przez moją ulubioną ciotkę D., specjalnie w prezencie dla mnie. Quelle bande de…. !@#$!!#!!

Ale co [...]

Wielka woda

Oczywiście nie o tym miała być ta notka. Przecież siedzę sobie w paryskim mieszkaniu, przez okna wpada ciepłe powietrze, spokojnego błękitu nieba nic nie przyćmiewa. A jednak czuję jakby to nade mną wisiały, w sposób bardzo dosłowny, ciężkie od deszczu szare chmury. Zabawne, nie tak dawno, przecież, tworząc ten wpis – powódź wydawała mi [...]

Piosenka o

„Nie przenoście nam stolicy do Krakowa” intonuje jakieś samochodowe radio. Ulice jeszcze nie wyschły po deszczu. Wysiadamy z tramwaju pod Filharmonią i pędzimy w stronę placu Wszystkich Świętych. Na Franciszkańskiej wpadamy na kordon policji, ciężko jest przecisnąć się przez ulicę. Po obu stronach ulicy stoją demonstranci. Z transparentami. „Zostawcie Wawel w spokoju” kontra „Żałoba warta [...]