Czara na włościach

Zdzieranie starych tapet jest jak ściąganie starej, martwej skóry. Tak myślałam zrywając wielkie zielone płaty, albo skrobiąc małe skrawki nożykiem. Transformacja musi być bolesna przecież. Pokój wyglądał więc źle. Wielki, pusty, z zielonymi zaciekami na ścianie. Wynieśliśmy wcześniej z niego wszystko. Szafę ze starym mundurem marynarki francuskiej i frakiem angielskiego krawca. Stare książki, trochę [...]

Wybory w Paryżu

Mam „na warsztacie” krótki tekst o Florencji, ale zanim się on skonkretyzuje i dookreśli, trudno zapomnieć, że czas płynie wartkim rytmem, a tu i teraz jest mocno absorbujące. Ubiegły tydzień i weekend minął pod znakiem pokazów canneńskich filmów z cyklu „Piętnastka reżyserów”, z których wrażeniami chętnię się wkrótce podzielę.

Tymczasem dzisiaj, tylko jedno zdjęcie, [...]

Śladami Moneta czyli klify w Etretat

„Kiedy na plaży pełnej słońca szybka fala toczy płaskie kamyki, uroczy hałas, suchy jak rozdzierane płótno, radosny jak śmiech i rytmiczny, rozlega się na całej długości brzegu, tańczące akrobacje na jej spienionym szczycie na chwile zanikają, by znów rozpocząć się z każdym powrotem wody. Ta nazwa : „Etretat” nerwowa i skacząca, dźwięczna i wesoła, czyż [...]

Notatki z wiosny

Park de Choisy, początek marca

Odsłona I W Paryżu,  po krótkiej zimie, marzec przyszedł szybko i od razu nas rozebrał. Rozświetlił i rozgrzał. Trawa zieleniąc się jak gdyby nigdy nic, jak gdyby zimy nigdy nie było, od razu gotowa była na przyjęcie paryżan, którzy ponad wszystko preferują pozycję horyzontalną.  Drzewa zarumieniły się kwiatem, a [...]

Sposoby podróżowania

Okolice Porte d’Orléans, o tej porze, były zupełnie opustoszałe. Nic dziwnego, w sobotni poranek, o godzinie ósmej, paryżanie jeszcze śpią. Tylko my szliśmy beztrosko, ciągnąc małą walizeczkę. Nad nami zwisało białe, wełniane niebo.

XIV dzielnica w sobotni ranek nie wygląda jak u nas, w [...]

Lawendowe Pola

Pamiętam, że gdy pierwszy raz zjawiłam się w Prowansji (a właściwej w południowej La Drôme) był upalny sierpień. Lawendowe pola, o których tyle słyszałam, były już po zbiorach, jawiły się jako małe zielone krzaczki, upstrzone tylko gdzieniegdzie fioletowymi plamkami. Pamiętam ten niesamowitych zapach, gdy rozcierałam jedno z pozostawionych ździebeł w palcach. Słodki zapach dzieciństwa [...]

Śpiąca Królewna czyli Bordeaux, c. d.

Nie pomyliłam się. Wszyscy za dobrze znamy baśnie. Tam, gdzie Śpiąca Królewna, tam nie może zabraknąć małych, dziwacznych stworzeń, którymi Bordeaux jest po prostu usiane. Przysiadły nad oknami, drzwiami, bramami, rozpanoszyły się wszędzie. A to Bordeaux, Bordeaux koloru ochry i alabastru, pachnące słońcem i zimą, wydaje się być idealnym dla nich miejscem.

[...]

La belle au bois dormant…

… czyli Śpiąca Królewna. Dzień był ciepły i wietrzny. Sierpniowy. Jechaliśmy samochodem, a jazda samochodem po Francji przypomina czasem poruszanie wzrokiem po karcie win. Z naszej winnnicy niedaleko Cognacu, udaliśmy się na południowy Zachód, koniak i pineau zmieniając na słynne wina – côtes de Blaye, Graves, Bordeaux et Bordeaux Supérieur, Entre-deux-mers… Gdybyśmy występowali w [...]

Zatrzymać kolory – przepis

Po raz pierwszy zdarzyło mi się tu przybyć jesienią. Widziałam już la Drôme kwitnącą, soczyście zieloną, czy też z szalonym fioletem lawendy. Nie widziałam jeszcze la Drôme w ogniu i mgle.

Wspinanie się po górach w mżawce i silnym wietrze, jest ciekawsze niż ta sama wędrówka latem. Aparat jednak jest leniwy. Nie lubi deszczu. [...]

Z Zachodu na Wschód

Château de Saint Sorlin

Charente Maritime, bagnisty i pagórkowaty zakątek Francji, owiewany wiatrem znad Oceanu, oparty jest o Żyrondę, szerokie zlewisko rzeki Garonne. Na wodach Żyrondy i Atlantyku, stoją białe rybackie „chatki” zwane tu „carelets”. Zamieszkany od dawien dawna, pełen romańskich kościółków w każdej wiosce, a nawet dawnych osad wojowniczych Galów, podbitych następnie przez [...]