Paryż. Stopklatka.

©Alfred Eisenstaedt Gdy jeszcze mieszkałam w Krakowie (po roku od wyprowadzki wciąż czas przeszły w tym zdaniu mnie zaskakuje), pamiętam, że lubiłam obserować wieczorny ruch w mieście. Wszystko wydawało mi się zdążać w odpowiednim kierunku. Na przystankach stały grupki zmęczonych ludzi, jak stosik listów czekających na poukładanie. W wieczornym sprzątaniu najważniejsze były tramwaje. Podjeżdżały, brały [...]

Niezwykłe spotkania

Co innego metro. Jadąc autobusem i tramwajem, wystarczy skierować wzrok na zewnątrz, by psychicznie wymknąć się z ciasnej puszki. Nie traci się łączności ze światem zewnętrznym, nawet jeśli nos jest wbity w książkę.

Metro natomiast to miejsce niezwykłe. Głęboko pod ziemią, na niewielu metrach kwadratowych jesteśmy szczelnie zamknięci z współpasażerami.  Sztuczne światło, a wokół [...]