Wybory w Paryżu

Mam „na warsztacie” krótki tekst o Florencji, ale zanim się on skonkretyzuje i dookreśli, trudno zapomnieć, że czas płynie wartkim rytmem, a tu i teraz jest mocno absorbujące. Ubiegły tydzień i weekend minął pod znakiem pokazów canneńskich filmów z cyklu „Piętnastka reżyserów”, z których wrażeniami chętnię się wkrótce podzielę.

Tymczasem dzisiaj, tylko jedno zdjęcie, [...]

Notatki z wiosny

Park de Choisy, początek marca

Odsłona I W Paryżu,  po krótkiej zimie, marzec przyszedł szybko i od razu nas rozebrał. Rozświetlił i rozgrzał. Trawa zieleniąc się jak gdyby nigdy nic, jak gdyby zimy nigdy nie było, od razu gotowa była na przyjęcie paryżan, którzy ponad wszystko preferują pozycję horyzontalną.  Drzewa zarumieniły się kwiatem, a [...]

Rozterki byłego blogowicza* albo Deszcz w Paryżu

© Chirstophe Jacrot

Ostatnio tak się zastanawiam – tak, zapnijcie pasy, będzie baardzo filozoficznie – jak to jest z tym pisaniem bloga… Bo wyobraźcie sobie, napiszę na przykład notkę o Azji, dostaję zaraz mejla – „Nie, wiesz, te azjatyckie klimaty to nie dla mnie, napisz coś o Paryżu”. Myślę sobie, czemu nie i wstawiam, dajmy [...]

Z cyklu: Paryżanie, XIII dzielnica

Czy spotykasz w Paryżu jakieś gwiazdy? – czasem ludzie zadają mi takie pytania. O tak, odpowiadam wtedy, ostatnio widziałam w pobliskiej kafejce Françoisa Bégaudeau!* Wtedy następuje krótki moment konsternacji i pytanie – A kto to, do cholery? Wtedy szybko się reflektuję i mówię – a raz jak byłam w barze, to przyszedł [...]

Lawendowe Pola

Pamiętam, że gdy pierwszy raz zjawiłam się w Prowansji (a właściwej w południowej La Drôme) był upalny sierpień. Lawendowe pola, o których tyle słyszałam, były już po zbiorach, jawiły się jako małe zielone krzaczki, upstrzone tylko gdzieniegdzie fioletowymi plamkami. Pamiętam ten niesamowitych zapach, gdy rozcierałam jedno z pozostawionych ździebeł w palcach. Słodki zapach dzieciństwa [...]

Parki w dwóch odsłonach

Paryżanie to „słoneczniki”, jak mówi D. Obracają się za słońcem. Jak tylko wiosną pierwsze promienie nieśmiało wychyną zza szarych warstw, na ulicach jest więcej ludzi. Kafejki, które cieszą się dobrym nasłonecznieniem, są zawsze pełniejsze, niż te w cieniu. Jak tylko zaczyna się sezon piknikowy parki, skwerki i trawniki przeżywają prawdziwą okupację bagietek i butelek wina. [...]

Prosto w oczka

Z cyklu: Paryżanie, IX dzielnica

Głowy Lenina znad pianina…

Z cyklu: Paryżanie, V dzielnica

Był to jeden z tych pierwszych upalnych dni wiosennych, który w tym roku wypadł tu, w Paryżu, na początku kwietnia. Jedna z tych sobót, podczas których mam siebie tylko dla siebie. Wyłączyłam program myślenie i włączyłam tryb chodzenie. Bez planu i zamysłu, zaufałam nogom, poszłam tam, gdzie mnie zaprowadziły.

Gdzie można w Paryżu udać [...]

Świątecznie

Reims, marzec 2011

W mojej rodzinie tradycję nieobchodzenia świąt wielkanocnych zapoczątkowała mama. Zamiast świętować zaczęłyśmy się wybierać na włóczęgę. Tradycyję tę kontynuuję z D., i tak dwa lata temu szwędaliśmy się po Londynie, rok temu łaziliśmy po trójmiejskich plażach, a w tym roku wylądowaliśmy w Holandii.

Wiem jednak, że dla wielu z Was [...]