Angielskie domy

Nie było żadnej herbatki. Siedzieliśmy za to pierwszego września nad brzegiem Tamizy, która czasem podpływała do brzegu większą falą, robiąc „szu…”, aż wydawało mi się, że jestem nad morzem. W Greenwich, które z roku na rok podoba mi się coraz bardziej…

więcej

Komentowanie niedozwolone.